Nike
2008
jury
Włodzimierz Nowak
Obwód główny


Bohaterami tych reportaży są Niemcy i Polacy, ich wspólne losy. Łatwo byłoby tu o oczywistości, ale Nowak znajduje tematy nieznane i nieoczywiste. To owoc dziesięciu lat pracy reportera.

Niektóre z tekstów opowiadają o sąsiedztwie współczesnym, o mozolnym poznawaniu się, o świecie niedawno otwartych granic. Tak jest w tekście "Dwie minuty kontra trzy" o nowej fabryce Opla w Gliwicach i starej fabryce w Bochum, która obawia się konkurencji taniej siły roboczej na Śląsku. Podobnie jest w reportażu "O Wandzie, co nie chciała Niemca" o bogatym przedsiębiorcy niemieckim zaangażowanym w latach 70. i 80. w pomoc humanitarną dla Polski, który w Polsce się ożenił, a później, oszukany przez najbliższych, został niemal żebrakiem.

Jednak najbardziej poruszają reportaże historyczne. Tytułowy "Obwód głowy", "Mój warszawski szał" lub "Noc w Wildenhagen", czyli w Lubinie, napisane wspólnie z Angeliką Kuźniak. Pierwszy z nich opowiada o Lebensbornie, sieci hitlerowskich domów dziecka dla dzieci czystych rasowo. Do Lebensbornu trafiły m.in. dwie małe siostry mieszkające przed wojną w Poznaniu, które w czasie okupacji odebrano polskim rodzicom i przeznaczono do adopcji bez-dzietnym Niemcom. Drugi to historia Belga Mathiego Schenka, który jako młody chłopak został wcielony do armii i wysłany do tłumienia Powstania Warszawskiego. Trzeci jest opowieścią o niemieckich kobietach, które na wieść o nadchodzącej Armii Czerwonej zabijały dzieci i popełniały samobójstwa.

W pisarstwie Nowaka nie ma oczywistych podziałów na katów i ofiary. Ofiarami rzezi wojennych, chociaż w różnym stopniu i na rozmaite sposoby, są właściwie wszyscy. Mordercami bywali także wyzwoliciele.

Jednak nawet te dawne, okupacyjne opowieści Nowaka nigdy nie są zamknięte, zawsze docierają do współczesności, pokazują jakieś dzisiejsze konsekwencje dawnych zdarzeń. Nowaka tak samo jak opowieść o Mathim Schenku rzuconym do Warszawy w sierpniu 1944 r. interesuje Schenk dzisiejszy - starszy, miły pan i jego pamięć, która została na zawsze naznaczona wojną: "Wtedy nie mieliśmy pojęcia, że ci zabici nigdy nie umrą, że będą zawsze obok. (...) Krzyki, strzały, pojedyncze twarze. Jakoś bardzo mocno się uczepiły mojej pamięci" - mówi Schenk. Podobnie jest w "Nocy w Wildenhagen" - Nowak opisuje spotkanie i wspomnienia kobiety, która jako dziecko przeżyła próbę samobójczą. Tak samo wreszcie jest w "Obwodzie głowy": dzieci wykradzione rodzinom uczyły się nowej tożsamości i dzisiaj, już jako ludzie starzy, wciąż zmagają się z tym rozdwojeniem. Jedna z kobiet, która po wojnie wróciła do prawdziwych, polskich rodziców, pokazuje stare fotografie i mówi o dziecięcym przywiązaniu do dawnych niemieckich opiekunów: "To moja mama, a to Mutti. Przyjechała do nas w roku 1969. Jak one się z mamą pokochały. Pisały do siebie serdeczne listy. (...) Tak się życie ułożyło".

MAREK RADZIWON