Nike
2009
jury
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki
Piosenka o zależnościach i uzależnieniach


Nowy tom poetycki autora tomów "Kamień pełen pokarmu", "Dzieje rodzin polskich", laureata Nagrody Literackiej "Gdynia". Wiele tych samych fraz i wierszy, to dla Dyckiego charakterystyczne, wraca w rozmaitych wariantach i próbach. Powiada się nawet, że poeta pisze nieustannie jeden wiersz, że kolejne tomy poetyckie są w rzeczywistości ciągami dalszymi jednej opowieści: "Powracanie tych samych fraz nie czyni przesłania wierszy wyraźniejszymi ani bardziej oczywistymi. Wręcz przeciwnie: kolejne nawroty słów i zdań zaciemniają i tak już niejasną literę wierszy. Jednak powtarzalność frazy staje się znakiem rozpoznawczym poety, śladem jego obecności" - pisał w "Tygodniku Powszechnym" krytyk i poeta Jacek Gutorow. Dzieje się tak, bo Dycki zmaga się z oporem języka, wątpi w celność tego, co zapisał, jakby szukał nowego, stosowniejszego określenia, jakby nie był pewien, czy to, co chciał powiedzieć, już się udało. Mowa, powiada Dycki, "to glina umęczona tchnieniem". "Z językiem trzeba twardo/ jest jaki jest kawałek/ drewna którym się podpieramy/ i posiłkujemy w drodze" - pisze poeta.