Nike
2006
jury
Wisława Szymborska
Dwukropek


Jest kilka takich tajemnic, które w poezji Szymborskiej wracają nieustannie. To wielkie tematy, ale niemal w ogóle nie padają tu wielkie słowa.

W wierszu "ABC" pojawia się myśl: "Nigdy już się nie dowiem,/ co myślał o mnie A./ Czy B. do końca mi nie wybaczyła./ Dlaczego C. udawał, że wszystko w porządku./ Jaki był udział D. w milczeniu E./ Czego F. oczekiwał, jeśli oczekiwał. Czemu G. udawała, choć dobrze wiedziała./ Co H. miał do ukrycia./ Co I. chciała dodać". Są więc jakieś ważne, niewyjaśnione pytania, które nie dają spokoju, jakieś sprawy, których nie zdążyło się wyjaśnić, zaniechania wobec bliskich, których nie można już odwrócić.

W wierszach Szymborskiej cały czas przeczuwa się istnienie innego, niewidzialnego świata. Domyślamy się go, ale nie umiemy odkryć jego tajemnic. Ten inny byt, jeśli już czasem się objawia, to tylko w jakichś codziennych niby-głupstwach, a te łatwo przeoczyć. A jednak istnieje wyraźna łączność między tym, co nasze, ziemskie, i tym, co wyższe, ukryte i niedostępne.

Czy naszą egzystencją rządzi przypadek? Czy to tylko ślepy traf, czy może część planu, którego nie umiemy rozpoznać? Czy tytuł pierwszego wiersza tego tomu - "Nieobecność" - jest nieobecnością rzeczywistą, beznadziejną i ostateczną, czy może mimo wszystko obecnością, ale inaczej i gdzie indziej: "Niewiele brakowało,/ a moja matka mogłaby poślubić pana Zbigniewa B. ze Zduńskiej Woli./ I gdyby mieli córkę - nie ja bym nią była. (...) Niewiele brakowało,/ a mój ojciec mógłby w tym samym czasie poślubić/ pannę Jadwigę R. z Zakopanego. I gdyby mieli córkę - nie ja bym nią była".

W niektóre wiersze z "Dwukropka" wkrada się także przeczucie starości, niekiedy nawet umierania. Ale to pisanie o starości i umieraniu nie jest, jak to czasem bywa u innych poetów, głośnym krzykiem, wyrzutem, pretensją o źle działającą cielesność. Tu zwraca się raczej uwagę na drobiazg, bo to w rzeczach małych i zwykłych ujawnia się tajemnica. Starość, chociaż zbliża nas do kresu, nie jest tu chyba nieszczęściem, ale przywilejem rozsądku i spokoju, cichym, indywidualnym doświadczeniem. W wierszu pt. "Stary profesor" czytamy: "Zakazują mi kawy, wódki, papierosów,/ noszenia ciężkich wspomnień i przedmiotów./ Muszę udawać, że tego nie słyszę".

W jednym z wierszy "Chwili" Wisława Szymborska pisała o naszym krótkim, chwilowym, ziemskim żywocie tak: "Ciemność i błysk żarówki i znów ciemność". Tom "Dwukropek" kończy wierszem: "Właściwie każdy wiersz/ mógłby mieć tytuł >>Chwila<<".

MAREK RADZIWON